O Jordanii słów kilka.

JORDANIA – luty 2019 r.

Skąd pomysł na podróż do Jordanii ?

Ktoś znajomy powiedział mi, że akurat są tanie bilety lotnicze do Ammanu, tak więc sprawdzam w Internecie i co się okazuje ? Z lotniska Warszawa Modlin możemy wybrać się do Jordanii, przy dobrym dobraniu terminów za 300 – 350 zł w obie strony. Po 4 godzinach lądujemy w Ammanie na dużym i nowoczesnym lotnisku.

Polecieliśmy w 3 osoby, dlatego też niektóre koszty znacznie nam się obniżyły.

Przed wyjazdem kupiłam przez Internet JORDANPASS i zdecydowanie polecam to rozwiązanie. JORDANPASS jest to wiza z możliwością bezpłatnego wchodzenia do większości atrakcji turystycznych. Fakt, że w niektórych miejscach udają, że nie wiedzą o co chodzi, ale nie należy się tym przejmować i mówić, że to się nam należy.

JORDANPASS z jednokrotnym wejściem do Petry to koszt 70 JOD (1 JOD = 1,4 USD = 5,20 PLN).

JORDANPASS – moja wiza i bilet turystyczny

Bez JORDANPASS  koszt wizy to 40 JOD i wejście jednorazowe do Petry 60 JOD = 100 JOD i teraz trzeba do tego doliczyć resztę wejściówek (2 – 3 JOD).

Hotel wynajęłam za pomocą Booking.com. To bardzo łatwy sposób na zapewnienie sobie dobrego, bezpiecznego, zgodnego z naszymi oczekiwaniami i możliwościami finansowymi noclegu. Jeśli nie wiesz jak to zrobić wejdź przez poniższy link i rezerwuj nocleg gdziekolwiek chcesz.

https://www.booking.com/s/34_6/aleska52

Nasz hotel w Ammanie

Przylecieliśmy do Ammanu wieczorem więc nie mieliśmy odwagi próbować dojechać do hotelu na własną rękę, zwłaszcza, że lotnisko oddalone jest od miasta o około 40 km. Zamówiłam transfer do hotelu i przy wyjściu z odprawy czekał na nas kierowca trzymający kartkę z moim nazwiskiem. Tak więc do hotelu dotarliśmy szybko i bezstresowo. Koszt 30 JOD.

Na miejscu skorzystaliśmy z oferty korporacji kierowców turystycznych. Przez 3 dni objechaliśmy prawie całą Jordanię. Zobaczyliśmy wiele bardzo ciekawych miejsc, mieliśmy możliwość zatrzymywania się w dowolnych miejscach, a kierowca cierpliwie na nas czekał. Jeżdżąc z kierowcą znającym trasy przejazdów, przepuszczanym w miejscach kontroli policyjnych oraz jako tako opowiadającym różne ciekawostki w języku angielskim był dla nas wyśmienitym rozwiązaniem. Koszt całodniowego wynajęcia samochodu to 70 – 100 JOD w zależności od długości trasy. Można wynająć również zwykłą taksówkę będzie taniej ale zdecydowanie odradzam.

Gdzieś po drodze znaleźliśmy podobno najmniejszy hotel świata, w którym mogą nocować 2 osoby. Ot taki sobie przedsiębiorczy Jordańczyk z drobną przydomową działalnością gospodarczą. Nie skorzystaliśmy z oferty, ale można i tak przenocować. O łazience nie było żadnej informacji.

W Jordanii oprócz lokalnej waluty – dinarów jordańskich (JOD) jedyną uznawaną walutą są dolary amerykańskie. Rozliczenia w EURO raczej nie chętnie są przyjmowane.

Toaleta w miejscach publicznych w znacznej większości jest płatna i kosztuje 1 JOD (5,20 zł, o zgrozo!!!!!) ale można zapłacić 1 USD, co jest akceptowane. Między innymi dlatego warto mieć trochę 1 dolarówek, wyjdzie nam znacznie korzystniejszy przelicznik. Z poniższego szyldu wynika, że gdyby nie symbol kobietki za nic bym się nie domyśliła, że to toaleta.

Toaleta miejska

Jeżdżąc po Jordanii możemy zobaczyć ogromne zróżnicowanie krajobrazu na część w dolinie rzeki Jordan – zieloną, uprawną i pełną życie oraz część pustynną z krajobrazem iście księżycowym pełnym terenów skalistych, suchy, pustych bez większych osad i miasteczek.

Wszędzie można zobaczyć bardzo liczne stada owiec i kóz pasących się w każdym miejscu gdzie cokolwiek się zazieleni.

Ciekawostką było zobaczenie ulicznej ubojni zwierząt. Można dokonać wyboru, którą owieczkę chcemy na kolację. Na szczęście nie byliśmy świadkami żadnego mordu ale liczne ślady świadczyły o tym, że ruch mają duży. Cena za 1 kg rąbanki w ulicznej rzeźni to 7,5 JOD, w mieście w sklepie mięsnym 10 JOD. Oczywiście ubój dokonywany jest z zachowaniem zasad halala. Na czym to polega ? Zwierzę musi być skierowane głową w kierunku Mekki, podczas uboju musi być wypowiedziana formuła „bismillah”, rzeźnik musi być muzułmaninem i w czasie uboju należy zadać odpowiedni cios w tętnicę szyjną zwierzęcia.

Informacje o całym moim pobycie w Jordanii można znaleźć w 4 kolejnych wpisach opisujących cztery dni naszej intensywnej turystyki:

  • Amman
  • Zobaczyć Petrę
  • Na północ od Ammanu
  • Na południe od Ammanu

Podsumowując cały pobyt, jeśli ktoś chce mnie spytać czy warto lecieć do Jordanii ?

Odpowiem, że oczywiście TAK. Poza Ammanem, który jest mało atrakcyjny, pozostałe zwiedzane przez nas miejsca były niezwykle ciekawe.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.