MOŁDAWIA – kraina z wina słynąca

Czerwiec 2025 rok.

.

Mołdawia to niewielki kraj, klinem wciśnięty między Rumienię i Ukrainę, bez dostępu do morza. W Mołdawii mieszka ponad 2 miliony mieszkańców, z czego prawie połowa w stolicy Kiszyniowie.

W skład Mołdawii wchodzą dwa terytoria autonomiczne – Gagauzja oraz Naddniestrze.  Naddniestrze to obszar, który w następstwie wojny w 90-tych latach XX wieku ogłosił secesję, prowadzi politykę prorosyjską i funkcjonuje poza kontrolą Kiszyniowa. Należy mieć świadomość, że przy wjeździe do Naddniestrza jest kontrola graniczna. Wymagany jest paszport, a po przekroczeniu granicy wydawana jest karta migracyjna. Polacy, którzy na terenie tej separatystycznej republiki wejdą w kolizję z tamtejszym wymiarem sprawiedliwości praktycznie nie mogą liczyć na pomoc i opiekę konsularną polskiej placówki w Kiszyniowie. Wychodząc z założenie, że lepiej nie ryzykować, wybrałam się do Republiki Gagauzji

Żeby zwiedzić chociaż część Mołdawii w kilka dni, nie będąc na wycieczce zorganizowanej przez biuro podróży, to poza Kiszyniowem samochód jest niezbędny. Drogi w Mołdawii może nie są najlepszej jakości, ale za to ruch kołowy jest niewielki, a parkingi puste i bezpłatne.

Winnice, winiarnie i piwnice winiarskie

Opisując dwie poniższe wizyty zaczęłam zastanawiać się nad poprawnością określenia miejsc, w których byłam. Jako końcowe przemyślenia użyłam nazwy piwnica winiarska. Czy tak jest całkowicie poprawnie, do końca nie wiem. W przewodnikach i Internecie używane jest słowo winnica. Pozostawiam, to do Waszej decyzji, jak nazywać

Winnica – miejsce, gdzie uprawia się winorośl z przeznaczeniem na wino, rodzynki oraz do bezpośredniej konsumpcji.

Winiarnia (miodosytnia) jest lokalem gastronomicznym z obsługą kelnerską. Sprzedaje się tu przede wszystkim wina gronowe (miody pitne), napoje gorące i zimne z dodatkiem wina (miodu) oraz dostosowane do tych napojów wybrane przekąski zimne i gorące z pieczywem, grzankami, desery, a także towary handlowe.

Piwnica winiarska to specjalne pomieszczenie przeznaczone do przechowywania wina, gdzie kluczowe jest utrzymanie odpowiedniej temperatury i wilgotności, a także zapewnienie ciemności i dobrej wentylacji. Idealna temperatura to zazwyczaj 10-14°C, a wilgotność powinna oscylować wokół 60-70%. 

.

.

Jeżeli wybierasz się do Mołdawii i nie odwiedzisz chociaż jednej winnicy, miejsca przechowywania wina i nie spróbujesz lokalnego wina, to tak jakbyś nie był w Mołdawii.

Mołdawia jest szóstym, co do wielkości producentem wina w Europie i jest uznanym na świecie producentem win. W Mołdawii zarejestrowanych około 200 winnic, z czego 1/3 są to winnice prywatne. Przy wielu gospodarstwach są małe rodzinne wytwórnie wina, które zapraszają do zwiedzania, ale naszym celem była wizyta u dwóch największych producentów wina w Mołdawii i rzeczywiście wizyta w tych miejscach robi ogromne wrażenie.

Do obu piwnic winiarskich zamówiłam bilety wstępu obejmujące zwiedzanie podziemi, przez Internet, z dwu tygodniowym wyprzedzeniem.

Piwnice winiarskie Milesti Mici

Po wejściu na teren zobaczymy dwie fontanny, w których z butelek wylewa się wino wprost do dużych kielichów. W jednej jest to wino białe, a w drugiej czerwone i mimo, że wygląda to bardzo realistycznie, niestety jest to zwykła woda. Sama, osobiście to sprawdziłam.

.

.

Historia piwnic winiarskich Milesti Mici nie jest zbyt długa, ponieważ liczy sobie zaledwie 45 lat. Od starożytności wiedziano o specyficznym mikroklimacie do przechowywania win w wyżłobionych piwnicach, ale dopiero w latach 60-tych ubiegłego wieku zaczęto drążyć tunele na ogromną skalę. Państwowe Przedsiębiorstwo Kompleksu Przemysłowego Win Jakościowych „Mileștii Mici” założono w 1969 roku w celu przechowywania, konserwowania i dojrzewania wysokiej jakości win.

.

.

Milesti Mici to najdłuższe piwnice winiarskie na świecie. Długość korytarzy wynosi ponad 200 kilometrów  piwnic wydrążonych w miękkim wapieniu. Oczywiście nie jest możliwe przejście tych odległości na piechotę, pracownicy jeżdżą na rowerach, a turyści elektrycznymi mikrobusikami. W piwnicach jest stała, niska temperatura (12-140C), dlatego dobrze mieć ze sobą kurtkę. Można dostać koc od przewodnika. Natomiast czapka jest niezbędna.

.

.

Przemierzając kilka kilometrów piwnic na głębokości do 80 metrów pod ziemią, możemy zobaczyć największą na świecie, wpisaną do księgi Guinnesa, kolekcję 1,5 miliona butelek poukładanych w równe stosy w specjalnych niszach. Każda z nisz jest opisana i informuje jakie wino w niej leżakuje, dokładnie ile butelek i kiedy było wyprodukowane, tak przechowywana jest kolekcja win luksusowych, konkursowych i wzorcowych. Natomiast wina zwykłe, popularne przechowywane i dojrzewane są w beczkach dębowych (dobre) i stalowych (zwykłe) a następnie rozlewane na bieżąco

.

.

Milesti Mici wygląda na mniej oblegana turystycznie.  Cała wycieczka trwa około godziny i na koniec każdy uczestnik otrzymuje w prezencie butelkę białego wina musującego.

.

.

Piwnice winiarski Cricova

Zanim trafiłam do winiarni, GPS wywiódł mnie na sam środek betoniarni, czym wywołałam drobne zdziwienie wśród pracowników. Nie zrażając się tym, udało nam się koniec końców dojechać na czas i spotkać się z przewodnikiem.

.

.

Piwnice Cricova utworzono w 1952 roku i ich długość wynosi około 160 kilometrów, których głębokość dochodzi do 60 metrów. Każdy z korytarzy ma swoją nazwę pochodząca od gatunku wina. Wzdłuż korytarzy ustawione są ogromne beczki z drewna dębowego, każda o pojemności od 6 do 20 tysięcy litrów.

.

.

W piwnicach Cricova produkuje się między innymi najwyższej jakości wina musujące. Napełnione butelki leżakują kilka miesięcy w specjalnych stojakach, szyjką w dół i każdego dnia, każda butelka musi być obrócona ręcznie o 45 stopni. Trudno sobie wyobrazić codzienne obracanie kilku tysięcy butelek.

.

.

W ramach zwiedzania w sali kinowej prezentowany jest film o historii produkcji wina. Pokazywane są pomieszczenia, które można wynająć na imprezy okolicznościowe oraz kaplica.

.

.

.

Na jednej ze ścian jest mapa z portretami przywódców różnych państw którzy zwiedzali to ciekawe miejsce. Nasz kraj reprezentują premier Donald Tusk i były prezydent Bronisław Komorowski. Jednym z gości był również pierwszy kosmonauta Jurij Gagarin, którego podobno pracownicy nie mogli znaleźć w korytarzach pełnych wina przez trzy dni. Jedna z reprezentacyjnych sali nazwana jest jego imieniem.

.

.

Na koniec wizyty byliśmy poczęstowani lampką białego wina.

Porównując obie wycieczki do piwnic winiarskich, to bardziej podobało mi się w Milesti Mici. Było tam bardziej naturalnie i znacznie mniej zwiedzających. Natomiast Cricova bardziej nastawiona jest na komercję oraz duże ilości turystów. Ale co kto lubi, wina mołdawskie są bardzo dobre. W obu piwnicach przy wyjściu można zakupić wybrane wina i winiaki.

.

.

Rezydencja rodziny Balioz

Conacul Carabet Balioz

Po drodze do Monastyru Curchi, około 30 kilometrów na północ od Kiszyniowa w niewielkiej wiosce Ivacea można zobaczyć, jedną z wymienianych atrakcji turystycznych Mołdawii, czyli rezydencję rodziny Balioz.  Samo wejście na teren nie wygląda zachęcająco. Stara rozpadająca się brama, zapuszczony park z poradzieckim pomnikiem, a wszystko wygląda na opuszczone. Po dłuższej chwili oczekiwania, pojawia się potomek właścicieli, żeby udostępnić nam wejście do pałacyku. Niewątpliwie turyści rzadko tu zaglądają.

Budowa tego dworku (dużej willi) trwała dosyć długo, bo ponad 20 lat (1852-1873), a jej zleceniodawcą był Carabet Balioz – ormiański bojar. Po śmierci bojara Balioza, posiadłość przeszła w ręce jego żony Any, a następnie synów którzy w 1913 roku sprzedali odziedziczony majątek bogatemu właścicielowi kilku fabryk i zakładów w Rumunii, na Ukrainie i w Mołdawii. Po 1918 roku, żeby uniknąć restrykcji wynikających z reformy rolnej, majątek rozparcelował na kilku członków swojej rodziny. Tuż przed II wojną światową majątek został opuszczony, gdyż właściciele przenieśli się do Bukaresztu. 

W czasie wojny (1941-45) pałacyk  był wykorzystany przez nową administrację jako szpital wojskowy, łaźnię, bibliotekę oraz na inne cele. Część majątku została rozkradziona i rozebrana przez miejscową ludność. Podupadający kompleks został objęty w 1975 roku ochroną państwa, a w 1984 roku  przekształcony w Muzeum Rzemiosła Ludowego. W tym samym roku rozpoczęto prace renowacyjne dworu, które jednak do tej pory nie zostały ukończone na skutek sporu między wykonawcą, w właścicielem.

.

.

Do rezydencji należy również park o powierzchni 3 hektarów, zwany Parkiem Ivancea, w którym nasadzone były oprócz ciekawych gatunków lokalnych, specjalnie sprowadzane rośliny egzotyczne. Z powodu braku opieki, podczas wojny, oranżeria, alejki oraz fontanny z marmurowymi posągami zostały bezpowrotnie zniszczone. Nie wspominając o rabunkowej wycince drzew. Obecnie podejmowane są próby inwentaryzacji gatunków i odtworzenia parku zgodnie z  jego pierwotnym założeniem. W skład majątku wchodziły również trzypiętrowa wieża ciśnień, stodoły, piwnice, młyn, stajnie, kuźnia i inne zabudowania gospodarcze.

Pałacyk, to elegancki budynek w stylu zachodnioeuropejskim z elementami rosyjskiego klasycyzmu, utrzymany w jasnoniebieskiej kolorystyce z białymi detalami architektonicznymi. Fasada wyróżnia się trzema arkadami wspartymi na kolumnach, tworzącymi efektowny portyk prowadzący do wejścia głównego, do którego prowadzą szerokie, kamienne schody z metalową balustradą. Fasada wokół budynku ozdobiona jest gipsowymi popiersiami Carabeta Balioza dodającymi budynkowi unikalnego wyglądu i nawiązującymi do historii tego miejsca. 

.

.

Ekspozycja, którą za opłatą można zobaczyć wewnątrz nie jest szczególnie ciekawa. W jednym pomieszczeniu kilka manekinów w ubraniach z epoki oraz kredens i toaletka. W sąsiedniej Sali skromna ekspozycja prezentuje kunszt rzemieślników kamieniarstwa. Pokazane są typowe dla rejonu Orhei i Soroce kamienne kwiaty, kominy i inne przedmioty, które nadal można spotkać jako wykończenie budynków.

.

Republika Gagauzka

Gagauzi to grupa etniczna pochodzenia tureckiego i posługująca się językiem gagauskim z grupy języków turkijskich. Przedstawiciele tej społeczności zamieszkuje w Bułgarii, Turcji, Rumunii, ale największa grupa jest w Mołdawii (ponad 140 tyś). Dążenie do utworzenia  Autonomicznej Gagauzji,  było dziełem młodej inteligencji gagauskiej. Jej przedstawiciele w lutym 1988 r. założyli w Komracie organizację społeczną pod nazwą „Lud Gagauski”, która szybko przerodziła się w ruch polityczny. Republika Gagauska została proklamowana 19 sierpnia 1990 roku jako republika socjalistyczna. Po upadku ZSRR, Gagauzi znaleźli się w granicach nowego państwa jakim jest Republika Mołdawii. Od samego początku stosunki pomiędzy Komratem, a Kiszyniowem były bardzo napięte

Komrat

Stolica Autonomicznej Jednostki Terytorialnej Gagauzji licząca około 20 tysięcy mieszkańców. Największe miasto autonomii pod względem liczby ludności, ważny węzeł komunikacyjny, ośrodek polityczny, gospodarczy, kulturalny i naukowy. W mieście funkcjonuje od 1990 roku Komracki Państwowy Uniwersytet, na którym kształci się około 500 studentów na 4 wydziałach: prawa, ekonomii, rolnictwa i kultury narodowej.

Na obszarze Gagauzji językami urzędowymi są rosyjski, rumuński i gagauski. Ciekawostką jest, że  w języku gagauskim nie sporządza się żadnych dokumentów urzędowych.

W Komracie funkcjonuje Stowarzyszenie Polaków Gagauzji skupiające około 300 osób pochodzenia polskiego. Dzięki działaniom stowarzyszenia, w lokalnym liceum powstały grupy młodzieży uczące się w języku polskim, można otrzymać stypendia dla zdolnych dzieci finansowane przez Senat RP w ramach projektu opieki nad Polonią i Polakami za granicą oraz uczestniczyć w wycieczkach do Polski. Stowarzyszenie aktywnie uczestniczy w życiu Komratu i Gagauzji, prezentując kulturę polską.

Prawosławna katedra Świętego Jana Chrzciciela

Catedrala Sfântul Ioan Botezătorul

Otwarcie świątyni i pierwsze nabożeństwo odbyło się w 1840 roku. Początkowo zbudowano świątynię, a następnie dzwonnicę. Znaczny wkład w finansowanie budowy katedry i dzwonnicy wniósł Nikołaj Siemionowicz Buklukczi, którego wizerunek twarzy uwieczniono na powierzchni głównego dzwonu (2,5 tony) katedry. Nikołaj Buklukczi urodził się w Komracie, zajmował się handlem zbożem i wełną, stając się bardzo bogatym człowiekiem. W Komracie założył szkołę dla chłopców i zbudował szpital dla pacjentów zakaźnych. Fundował stypendia  na Cesarskim Uniwersytecie Noworosyjskim (w Warszawie) dla rodowitych mieszkańców gminy Komrat, umożliwiające dalsze kształcenie.

.

.

Wraz z ustanowieniem władzy radzieckiej w Mołdawii, katedra, podobnie jak inne miejsca kultu religijnego, została zamknięta. Wnętrze świątyni całkowicie opróżniono, a ikony wywieziono ciężarówką do lokalnej piekarni, gdzie zostały spalone. Po drodze jeden z obrazów wypadł, a mieszkaniec Komratu podniósł i przez wiele lat przechowywał ikonę Matki Bożej w swoim domu. Dziś ikona znajduje się w świątyni i jest jedyną starą ikoną. Wszystkie pozostałe zostały podarowane lub zakupione po otwarciu świątyni w 1988 roku. 

.

Ulica Lenina

Nadal widoczne są sympatie proradzieckie. Główna ulica Komratu nosi nazwę Lenina, przy której oczywiście stoi pomnik przywódcy Rewolucji Październikowej.

.

.

Biblioteka Turecka

W centrum miasta jest biblioteka i szkoła turecka. Obok biblioteki jest pomnik Mustafa Kemal Ataturka – współtwórcy i pierwszego prezydenta Republiki Tureckiej.

.

.

Wieczny Płomień

Eternal Flame Comrat

Na wzgórzu poza centrum miasta w parku usytuowanych jest kilka upamiętnień dedykowanych obywatelom Gagauzji, którzy poświęcili swoje zdrowie lub życie w operacjach państwowych oraz podczas działań wojennych.

Wieczny Płomień – symbolizuje pamięć o zmarłych i poległych obywatelach Gagauzji. Monumentalny pomnik przedstawia żołnierza w hełmie i wojskowym płaszczu chroniącego siedzącą przed nim kobietę symbolizującą matkę oczekującą na powrót męża i syna. Kompozycja symbolizuje opiekę, ochronę, ofiarność i cierpienie związane z wojną. Obok pomnika stoi płyta poświęcona pamięci żołnierzy, którzy bohatersko zginęli na frontach wielkiej wojny ojczyźnianej.

.

.

Kaplica poświęcona Ikonie Matki Bożej szukającej zaginionych. Kaplica upamiętnia również żołnierzy, którzy polegli w Afganistanie w latach 1979-1989.

.

.

Pomnik poświęcony obrońcom granic państwowych.

.

.

Pomnik poświęcony mieszkańcom Gagauzji, uczestniczącym likwidacji awarii w elektrowni jądrowej w Czarnobylu, którzy za cenę własnego życia i zdrowia uratowali świat przed katastrofą nuklearną (cytat z pomnika). Na płycie pomnika wymienionych jest 106 nazwisk.

.

.

Kiedy byłam w tym miejscu, to teren wokół Wzgórza Pamięci poddany był kompleksowej renowacji i myślę, że w niedługim czasie będzie to bardzo zadbane i reprezentacyjne miejsce.

.

.

Dziękuję, że jesteś ze mną :).

Mam nadzieję, że zainteresował Cię mój wpis.

Czy chcesz zadać jakieś pytanie? Może napisać coś miłego? A może masz jakieś uwagi do tekstu ?

Śmiało, poniżej możesz to zrobić!

Jeśli podobał Ci się ten wpis, możesz udostępnić go znajomym. 

Dziękuję

Ola

Zapraszam do polubienia mojej strony na Facebooku, dzięki której możesz być na bieżąco z moimi wpisami z kolejnych podróży.

www.facebook.com/seniorturysta1

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *