GRECJA Ateny i grillowane sardynki

Czerwiec 2021

Podróż z wnuczkami dodaje człowiekowi nowych sił i energii. Przynajmniej tak jest w moim przypadku. Uczę moje dziewczynki zwiedzać, zauważać ciekawe rzeczy, poznawać historię i kulturę miejsc, które odwiedzamy. Mało tego, opracowuję materiały do uzupełniania podczas wyjazdu w celu lepszego utrwalenia nowych informacji. Oczywiście sama dużo czytam i przygotowuję się, żeby umieć odpowiedzieć, przynajmniej na większość zadawanych mi pytań. Każda taka wyprawa jest wielką przygodą i wspaniałym, niezapomnianym czasem spędzonym z wnuczkami.

Tym razem, to moja najstarsza wnuczka Otylia, ponieważ poznała już trochę mitologię grecką, a ja miałam dużo wolnego czasu, chciała żebyśmy poleciały do Aten i na miejscu sprawdziły jak to jest z tymi greckimi bogami. I jak tu odmówić ? Krótka powtórka z historii, zakup biletów lotniczych i lecimy na własną rękę na sześć dni do Aten. Hotel miał być z widokiem na Akropol i taki właśnie zarezerwowałam, co nie jest zbyt skomplikowane, bo Akropol jest widoczny prawie z każdego miejsca w Atenach. Za to był w pobliżu Placu Syntagama, było dobrą lokalizacją ze względu, że do tej stacji dojeżdża bezpośrednio kolejka z lotniska, po za tym miałyśmy do wszystkich atrakcji turystycznych bardzo blisko, bo byłyśmy w samym centrum miasta.

Przed wyjazdem, oprócz tradycyjnych przewodników, warto skorzystać z pomocy książkowych. „Z dziećmi w Atenach” daje nam pewne ukierunkowanie co, gdzie i kiedy robić z dzieckiem w Atenach. Niewątpliwie była zbiorem wskazówek i inspiracji. Natomiast „Ci rewelacyjni Grecy” to świetna lektura do czytania z dzieckiem. W sposób bardzo dowcipny i zrozumiały przybliża historię i  kulturę antyczną.

Bilety wstępów dla dzieci w większości są  gratis, natomiast dla emerytów (tylko z Unii Europejskiej) 50 procent zniżki, dlatego wszędzie trzeba okazywać dokument potwierdzający przynależność do UE i to nie tylko w kasie ale również przy wejściu do muzeum.

Zmiana warty – Plac Syntagama

Należy do największych atrakcji turystycznych Aten. Na Placu Syntagma znajduje się Grób Nieznanego Żołnierza, przy którym wartę pełnią Ewzoni, żołnierze Gwardii Prezydenckiej. Do tej formacji wybierani są najprzystojniejsi i słusznego wzrostu poborowi. Podczas pełnienia warty nie wolno im się poruszać, a pozycję mogą zmienić co pół godziny. W czasie naszego pobytu w Atenach były ponad 40 stopniowe upały. Co parę minut do pełniących wartę podchodził żołnierz i wycierał im zapoconą twarz frędzlem od czapki oraz dociskała czapki mocno do głowy (może tam mieli kostki z lodem), bo nie wyobrażam sobie stać tak w bezruchu tyle czasu i do tego w grubym wełnianym mundurze.

Sam mundur jest bardzo ciekawy i każdy element tego stroju ma jakąś symbolikę. Na przykład spódniczki mają 400 zaprasowanych fałd, odzwierciedlających 400 lat niewoli tureckiej. W niedziele mundury są w kolorze białym, a w pozostałe w brązowym. W niedzielę o godzinie 11 odbywa się uroczysta zmiana warty, która przypomina balet w zwolnionym tempie. Żołnierze poruszają się z pełną gracją, a podniosłości chwili, dodaje stukot podkutych butów. Na podeście po którym poruszają się żołnierze, ciągle tymi samymi ścieżkami, możemy zobaczyć zgłębienia w marmurze.

Akropol

Właściwie jak się napisze słowo Akropol, to cóż tu więcej można pisać. Oczywiście jest najważniejszym punktem naszej wyprawy do Aten. Najpierw trzeba pokonać dość strome podejście, co zajmuje około pół godziny. Po drodze możemy robić przystanki w punktach widokowych albo żeby zobaczyć z góry amfiteatr. Oczywiście jak wszędzie przy wysokich temperaturach powinniśmy mieć ze sobą odpowiednią ilość wody. Bez tego możemy nie dojść do celu. Za to jak już dotrzemy do Akropolu, to mamy do obejrzenia około 20 pozostałości archeologicznych z Partenonem na czele, czyli ogromną świątynią poświęconą Atenie Dziewicy. Ja chciałam zobaczyć na własne oczy Kariatydy. Kiedyś dawno temu jeszcze w szkole podstawowej w podręczniku (pewnie do historii) zobaczyłam zdjęcie Kariatyd z Erechtejonu i tak mnie zafascynowały, że postanowiłam, że muszę kiedyś zobaczyć je w naturze. Tak więc zobaczyłam te podpory spełniające funkcję kolumn o kształtach kobiecych, a więc marzenie się spełniło.

Muzeum Akropolu

Muzeum gromadzi znaleziska archeologiczne ze wzgórza Akropolu. Bardzo nowoczesne i interaktywne muzeum, otwarte zostało w 2009 roku.  Podczas naszego pobytu z powodu pandemii znaczna część dotykowych ekranów była nie czynna. Na ogromnej powierzchni i kilku piętrach zgromadzone są fantastyczne dzieła kultury antycznej. Rzeźby, figurki, fragmenty kolumn i portali, naczynia codziennego użytku oraz biżuteria stanowią o tym, że możemy obcować z bliska z kulturą i wzornictwem antycznym.  Wrażenie robi szklany sufit, który jest podłogą ostatniego piętra.

Świątynia Zeusa Olimpijskiego

Największa z świątyń starożytnej Grecji znajduje się prawie w centrum miasta. Budowę rozpoczęto w VI wieku p.n.e., a ukończono prawie 700 lat później. Na powierzchni ponad 4 300 m2 znajdowało się 108 kolumn podpierających sklepienie. W średniowieczu rozkradziono znaczną część materiałów budulcowych i w ten sposób do czasów współczesnych dotrwało 15 kolumn i jedna leżąca. Z powodu prac konserwatorskich świątynia jest odgrodzona i nie można podejść do niej bezpośrednio. Grecja to świetne miejsce, żeby w formie zabawy poznać i zapamiętać porządek architektoniczny, czyli nauczyć się odróżniania kolumn doryckich, jońskich i korynckich.

Na terenie Świątyni Zeusa Olimpijskiego znajduje się marmurowy Łuk Hadriana triumfalny, który miał upamiętniać rozbudowę Aten z rozkazu cesarza o nową dzielnicę

Stadion Panateński

Położony jest w naturalnym zagłębieniu pomiędzy dwoma wzgórzami Agra i Ardettos. Zbudowany został ponad 330 lat p.n.e. z bardzo dobrego marmuru na Igrzyska Panateńskie. Obecny stan zawdzięcza rekonstrukcji i należy do jednej z najważniejszych budowli starożytnych Aten. Swobodnie można wejść na trybuny, spróbować swoich sił na bieżni, a na koniec stanąć na podium. Stadion z jednej strony jest otwarty na miasto i z tego miejsca rozciąga się widok na Akropol w pełnej krasie. W czasach swojej sportowej aktywności na trybunach mogło zasiadać do 80 000 tysięcy widzów. Obecnie odbywają się na nim ważne wydarzenia kulturalne. W tym miejscu przekazywany jest ogień olimpijski gospodarzom każdej kolejnej Olimpiady letniej lub zimowej.  Podczas Igrzysk Olimpijskich w 2004 na arenie tego stadionu rozgrywane były zawody w łucznictwie.

Forum Rzymskie

Starożytny rynek miejski utworzony w czasach panowania rzymskiego. Ma postać prostokąta z dwoma bramami. Do Forum przynależą dwie budowle Wieża Wiatrów i biblioteka ufundowana przez cesarza Hadriana. Wieża Wiatrów to ośmiokątny marmurowy budynek, którego zadaniem było określanie kierunku wiatru przez umieszczony na dachu ruchomy posążek oraz pokazywanie godzin przez umieszczone tam zegary słoneczne. Wewnątrz znajdował się również zegar wodny, który odmierzał czas przez regularny przepływ wody.

Muzeum Benaki lub Muzeum Kultury Greckiej

Mieści się w neoklasycystycznym budynku, którego właściciele, rodzina Benaki była pasjonatami kultury i sztuki greckiej. Przez lata gromadzili oni różne przedmioty, które w 1931 roku wraz z budynkiem przekazali na rzecz państwa. Znaczną część ekspozycji stanowią artefakty z różnych epok ukazujące bogactwo kultury greckiej. Największe wrażenie robią zrekonstruowane całe pomieszczenia odnalezione w bogatych dworkach. Uratowane przed zniszczeniem zachwycają pozłacanymi sufitami i drewnianymi panelami. Ciekawa jest również kolekcja tradycyjnych strojów z różnych regionów Grecji. W czasie kiedy rodzina Benaki przekazywała swoje zbiory liczyły one 37 tysięcy przedmiotów, obecna ekspozycja liczy 85 tysięcy eksponatów. Jest to muzeum zdecydowanie nowoczesne, ekspozycje świetnie rozplanowane i dobrze, efektownie oświetlone. Naprawdę warto je uwzględnić w swoim programie zwiedzania.

Muzeum Sztuki Cykladzkiej

Muzeum powstało na bazie prywatnej kolekcji artefaktów sztuki cykladzkiej,  powstałej na archipelagu Cyklady  w III wieku p.n.e.. Dużą część ekspozycji zajmują figurki postaci ludzkich, różnej wielkości, z bardzo charakterystycznymi długimi szyjami, płaskimi twarzami, nie posiadającymi oczu ani ust, za to z wydatnymi nosami i założonymi rękami.

Muzeum Bizantyjsko-Chrześcijańskie

Muzeum podzielone jest na dwie części. Jedna to późny antyk i bizantyjskie średniowiecze, druga to okres postbizantyjski do XX wieku. W muzeum zgromadzone jest ponad 25000 eksponatów ze wszystkich regionów Grecji, w których odnaleziono pozostałości sztuki bizantyjskiej. Duża kolekcja figurek, ceramiki, mozaik, tkanin i fresków. Wszystko to mieści się w przestronnych dobrze oświetlonych i klimatyzowanych pomieszczeniach.

Łaźnia Wiatrów – Muzeum Współczesnej Kultury Greckiej

Łaźnia Wiatrów nosi nazwę od pobliskiej Wieży Wiatrów, która znajduje się na Forum Rzymskim. Jest to jedyna zachowana do naszych czasów publiczna łaźnia pochodząca z połowy XV wieku, czasu pierwszego panowania tureckiego i funkcjonowała do współczesności. Obecnie znajduje się tu muzeum poświęcone tematyce czystości, pielęgnacji i upiększaniu ciała. Zwiedzając możemy zobaczyć kolejne pomieszczenia z miejscami kąpielowymi i saunami parowymi, w których mieszkańcy mogli spotykać się na pogawędki, omawiać interesy oraz poddawać się zabiegom pielęgnacyjnym. W osobnym skrzydle znajdowały się pomieszczenia dla kobiet. Na antresoli były  pokoje, w których panie mogły  odpocząć lub poddać się masażom. Ciekawe muzeum i warte zobaczenia.

Różne zdjęcia z Aten

Spore wrażenie zrobił na minie duży nowoczesny hotel, który zadbał o zachowanie w stanie nie naruszonym starej kaplicy i wbudował ją w podjazd do hotelu. Wspaniały przykład łączenia starego z nowym. Kapliczka czynna i odprawiająca msze.

Pozostałe zdjęcia to różne starożytne kamienie, w które Ateny obfitują, kościoły oraz różne sposoby radzenia sobie z upałem. Oczywiście nie moąze zabraknąć w moich relacjach zdjęcia kota. Ateńczycy bardzo dbają o koty, wystawiają im jedzenie, budują domki i zabezpieczają stały dostęp do wody.

Pireus

Jedno przedpołudnie poświęciłyśmy na wycieczkę do Pireusu. Z  placu Syntagama odjeżdża bezpośredni pociąg do Pireusu. Sam Pireus miasto portowe bardzo głośne i bardzo ruchliwe. Nasza decyzja to tramwajem kilka przystanków, wzdłuż morza aż do plaży wprawdzie żwirowej ale za to nie przepełnionej i z ciepłym morzem. Cudowna wycieczka. Kupno biletów na komunikację miejską jest dosyć trudne zwłaszcza, że nikt nic nie wie. Może w kiosku, a może u kierowcy, a może na gapę bo ponoć nikt nie sprawdza. W końcu udało się kupić bilety w kiosku ale pakiet 5 sztuk, a myśmy potrzebowały tylko dwa bilety.

Grecja zawsze mi się kojarzy z dobrym jedzeniem i małymi klimatycznymi restauracjami. Wieczorami chodziłyśmy do restauracyjek na typową grecką kolację. Uwielbiam grecką kuchnię ale okazało się, że mam w tej kwestii prawdziwą wspólniczkę do zjadania mussaki, grilowanych sardynek, ośmiornic, oliwek oraz chleba z oliwą.

I właśnie ta podróż była najlepszym lekiem na moją depresję po nagłej śmierci męża. Podróż, słońce, towarzystwo stale roześmianej i dowcipkującej wnuczki, która stwierdziła „babcia zacznij chodzić szybciej, bo nie zdążymy wszystkiego zwiedzić” przywróciły mi chęci do życia. Tak, to była świetna i bardzo mi potrzebna podróż.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.